| Jestem homoseksualistą o.k.? Niektórzy bez obawy zanurzyli się w ruch homoseksualistów, inni zostali przez niego wciągnięci na pewien okresu czasu, a jeszcze inni „trzymają się na zewnątrz". Nawet Kościół nie może zaprzeczyć, że wielu jego członków toczy ogromną walkę z tym zjawiskiem. Wzrastające tłumy homoseksualistów paradują ulicami z transparentami. Korzystając z nowo znalezionej wolności chcą robić to, na co mają ochotę. Lecz to, czego wielu szuka - przyjaźń, akceptacja, miłość - wymyka się im, pozostając po prostu poza ich zasięgiem. Człowiek, który kiedyś oddał się poszukiwaniu przyjemności, powiedział prawdę: „Nawet w śmiechu może serce boleć, a radość może się skończyć strapieniem". Niedobrze jest być samemu Dobre wspomnienia w naszym życiu zazwyczaj nie dotyczą rzeczy, które dostaliśmy ani nawet tego, co zrobiliśmy, lecz tego, z kim byliśmy. To czyni je dla nas specjalnie drogimi. Dobre więzi osobowe. Jeżeli kiedyś nie zostaliśmy głęboko zranieni pragniemy przyjaźni z innymi i chcemy przebywać z drugą, naprawdę troszczącą się o nas osobą. Problem polega na tym, że ilekroć utrzymujesz z kimś więź, która w rezultacie może przynieść dobre rzeczy, tyle razy mogą także pojawić się cierpienia i zawody. W końcu nawiązujemy więzi z tymi, z którymi czujemy się dobrze i przez których jesteśmy akceptowani. Głęboko wewnątrz każdego (także heteroseksualistów, czyli „prostych") istnieje tęsknota za czymś sensownym, i rzeczywistym w więziach osobowych. Lecz według wyznań tych, którzy angażowali się w homoseksualizm, ten styl życia daje kropelkę przyjemności, a beczkę samotności i bólu. Czym jest homoseksualizm? Zanim przejdziemy dalej, musimy określić, czym jest, a czym nie jest homoseksualizm. Nie jest one jedynie pociągiem seksualnym skierowanym ku osobom tej samej płci. Ktoś, kto odczuwa pokusę, aby coś ukraść, nie jest złodziejem dopóty, dopóki nie podda się swemu pragnieniu. Podobnie ktoś, kto został skrzywdzony przez kogoś, może czuć się tak, jakby nienawidził tej osoby. Lecz dopiero wtedy, gdy poddaje się temu pragnieniu, przekracza granicę. Oznacza to oddanie umysłu pożądliwym myślom (może przez pornografię) lub ciała realizowaniu tych pragnień. Samo to nawet, że miałeś w przeszłości jakiś kontakt homoseksualny, niekoniecznie jeszcze oznacza, że jesteś homoseksualistą. Homoseksualista jest człowiekiem, który nie tylko odczuwa silny pociąg seksualny do osób tej samej płci, lecz podjął także decyzję podania się tym pragnieniom. Mentalność i styl życia homoseksualisty nie są rzeczami, w które się „wpada" - człowiek osiąga je krok po kroku. Gdzie się to zaczyna? Może zawsze czułeś, że jesteś po prostu „inny" - wydawało ci się, że nie pasujesz do obrazu tego, co większość ludzi uważa za „prawdziwego mężczyznę" czy „prawdziwą kobietę". Wydawało ci się, że nie masz wiele wspólnego z bohaterem o głębokim głosie, który zawsze miał czas, a granie w koszykówkę nie sprawiało ci żadnej radości. Albo jako dziewczyna po prostu „nie potrafiłaś nawiązać więzi z mężczyzną" lub może pierwszy człowiek, który okazał ci jakiekolwiek zainteresowanie i życzliwość, ułatwił ci myślenie, że „musisz być homoseksualistą". Może wychowałeś się w miejscu, w którym homoseksualizm był normalną częścią życia. Być może zostałeś przez kogoś tak bardzo skrzywdzony, że odsunąłeś się od niego i innych ludzi tej samej płci, aby nie doznać tego więcej. Lecz w głębi serca wiesz, że każdy, z kim łączysz się bliżej, może zrobić ci krzywdę - homoseksualista czy „prosty". Być może czujesz, że urodziłeś się taki, jaki jesteś teraz. Prawda jest jednak taka, że doszedłeś do tego. Jeżeli jest jakaś prawda w tym, że coś „nie jest w porządku" w twojej obecnej sytuacji, najważniejszym pytaniem jest „Co teraz?". Rozpocznijmy od początku... Dlaczego Bóg nas stworzył? Jeżeli obecnie jesteś odwrócony od Boga, proszę, daj Mu szansę coś wyjaśnić. Podobnie jak ty możesz być czasem błędnie zrozumiany, Bóg naprawdę jest źle rozumiany. Ten, który troszczy się o ciebie bardziej niż ty sam. Bóg dał nam życie. Gdy stworzył mężczyznę i kobietę, powiedział, że to, co zrobił, było dobre. Pragnieniem Boga jest dawać innym, uszczęśliwiać ich. Spodziewał się, że ludzie będą cieszyć się Jego światem i Jego obecnością. Nie oczekiwał, że ci, których ukochał i którym dał tak wiele, zechcą wyrzucić Go ze swojego życia. Pomimo tego, że stworzył świat i jest dalej dobry dla nas wszystkich, w życiu nie chcemy przeważnie mieć z Nim nic wspólnego. Pamiętaj o tym następnym razem, gdy będziesz czuł się skrzywdzony i odrzucony, ponieważ Jezus byt skrzywdzony i odrzucony o wiele bardziej. W dalszym ciągu jednak Jego jedynym pragnieniem jest to, że być może kiedyś ludzie ponownie będą cieszyć się Jego światem i Jego obecnością w ich życiu. Podręcznik stwórcy Co w ogóle jest złego w byciu homoseksualistą? To jest moje ukierunkowanie seksualne. Co to za różnica? Czy Bóg nie stworzył nas takimi, jakimi jesteśmy?" Tak wielu toczy wewnętrzną walkę z pragnieniami homoseksualnymi, iż panuje coraz większy zamęt w sprawie, czy są one złe, czy nie i czy człowiek może być uwolniony od tego wszystkiego. Istnieje wielu „ekspertów", którzy każdego dnia podają nową „odpowiedź", lecz aby poznać prawdę niezmienną, musimy spojrzeć do podręcznika Stwórcy - Biblii. Bóg stworzył każdego z nas w specjalny sposób, według „indywidualnego zamówienia". On jest posiadaczem jedynego „patentu" na ludzkość. Jeżeli więc ktokolwiek wie, w jaki sposób powinniśmy działać, jest nim On! Aby pokazać nam właściwy sposób życia, dał nam Biblię - najczęściej czytaną i drukowaną książkę na świecie. Bóg chce, abyśmy byli wypełnieni prawdziwym szczęściem i poprzez Pismo pokazuje nam drogę życia i śmierci. Prawo: za nami czy przeciwko nam? Aby powstrzymać nas od zniszczenia samych siebie, Bóg ustanowił pewne prawa. Jest tak dlatego, ponieważ On naprawdę troszczy się o nas. Czy kiedyś byłeś w domu, w którym dzieci wszędzie biegały, wrzeszczały, biły się, tarzały w kurzu i błocie, a rodzice po prostu oglądali program telewizyjny? To nie jest miłość, prawda? Oprócz unieszczęśliwiania innych, dzieci same na tym cierpią. My także, aby uchronić się przed złem, posiadamy prawa dotyczące maksymalnej prędkości przy jeździe samochodem, czy prowadzeniu samochodu w stanie nietrzeźwym. Wiemy, że służą one naszemu dobru. Podobnie Bóg nie chce odebrać nam wszelkiej radości życia. Przeciwnie, Jego prawa mają nam umożliwić uzyskanie w życiu maksimum. Jego reguły nie są zestawem arbitralnych „nakazów i zakazów". Gdy spojrzysz na nie z boku, w całości, są bardzo sensowne. Niemal każdy uznaje fakt, że morderstwo jest czymś złym. Myślimy, że jest tak nie dlatego, że prawo jest przeciwko niemu, lecz że ustanowiliśmy prawo, ponieważ morderstwo jest czymś złym. Jeżeli mówisz: „Nie podoba mi się prawo grawitacji. Jest zbyt ograniczające. Chcę być wolnym..." a potem wychodzisz na zewnątrz przez okno na dziesiątym piętrze - kończysz niszcząc siebie, a może także kogoś innego! Prawo grawitacji jest jedynie uznaniem rzeczywistości. W ten sam sposób prawa i zasady, które Bóg dał nam w Biblii, jedynie pokazują nam różne sytuacje takimi, jakimi one są naprawdę. Zostaliśmy troskliwie stworzeni - nasze ciała, umysły i dusze - dla konkretnego powodu. Naszym obowiązkiem jest wykorzystać nasze życie we właściwy sposób. Wiesz, co się dzieje z ostrzem noża, gdy posłużysz się nim jako śrubokrętem lub dźwignią - łamie się. Dzieje się tak dlatego, ponieważ nie było ono przeznaczone do tego celu. Tak samo jest z naszym życiem. Gdy wykorzystujemy je dla egoistycznych celów, źle, wtedy wszystko jest w porządku. Bóg kocha każdego człowieka, lecz nienawidzi egoizmu, ponieważ widzi, w jaki sposób niszczy on nas, nasze więzi z innymi ludźmi i innych ludzi. Tak więc Bóg nie chce pozwolić, aby egoizm łatwo rozszerzał się, ponieważ kocha nas na tyle że powstrzymuje nas od zniszczenia samych siebie.
| ||
[ Wróć na Artykuły |
Wróć do spisu sekcji | ] |


